Przejdź do głównej zawartości

Patent na sukces, czyli jak zostać wynalazcą?




Zdumiewająco błyskotliwy, niebywale pomysłowy, ponadprzeciętnie elokwentny i nadzwyczajnie inteligentny – na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to najważniejsze cechy, jakimi powinien charakteryzować się każdy potencjalny wynalazca i odkrywca.

Okazuje się jednak, że o sukcesie na niwie odkrywczości ostatecznie zadecydować mogą o wiele bardziej prozaiczne cechy charakteru. Zapytacie jakie? Zapewne będziecie zaskoczeni.

Przyszły wybitny wynalazca i odkrywca powinien być człowiekiem schludnym i zadbanym, lubiącym czystość i przepadającym wręcz za długimi, odprężającymi kąpielami w wannie. Dlaczego? Gdyby nie szczególne zamiłowanie greckiego filozofa i matematyka Archimedesa do kąpieli, nie udałoby mu się zapewne sformułować prawa hydrostatyki określającego siłę wyporu. Eksperymentując w wannie warto jednak zawczasu zaopatrzyć się w duży, miękki szlafrok, by nie popełnić błędu wielkiego greckiego uczonego i w ekscytacji spowodowanej epokowym odkryciem nie wybiec bez ubrania na ulice miasta.

Jak pokazuje historia ludzkości, dobrze jest jeśli potencjalny wynalazca zdrowo się odżywia nie stroniąc od owoców i warzyw. Warto także uskuteczniać przechadzki po ogrodzie tudzież sadzie, nie stroniąc przy tym od poobiedniej drzemki w cieniu rozłożystych jabłoni, wylegując się leniwie wzorem angielskiego odkrywcy nazwiskiem Newton. Gdyby pewnego słonecznego dnia dojrzałe jabłko nie spadło wprost na głowę angielskiego fizyka i astronoma Isaaca Newtona, zapewne minęłoby jeszcze sporo czasu zanim ten odkryłby prawo powszechnego ciążenia. Przykład tego zdolnego naukowca, jak rzadko który pozwala dobitnie ukazać, iż nauka wymaga czasem poświęceń. Swoje odkrycie przypłacił co prawda Newton sporym guzem i bólem głowy. Dzięki temu wydarzeniu zapisał się jednak na wieki w historii ludzkości nie tylko jako wybitny naukowiec, ale także niestrudzony poszukiwacz prawdy o otaczającym nas świecie.

Wielkie szanse na dokonanie przełomowego odkrycia, tudzież stworzenia epokowego wynalazku, mają także wielbiciele zwierząt, szczególnie zaś kociarze. Koty to doprawdy niezwykłe zwierzęta, które czczone były i podziwiane już wieki temu, między innymi przez starożytnych Egipcjan. Budowniczowie piramid żywili do swych mruczących towarzyszy tak wielkie przywiązanie, że zdarzało im się na znak żałoby po stracie kociego towarzysza golić swe ciemne, krzaczaste brwi. Pewnej ciemnej i bezksiężycowej nocy dozgonnym miłośnikiem kotów został również brytyjski inżynier i budowniczy dróg – Percy Shaw. Stało się to w momencie gdy od wypadku samochodowego uratowały go ogniki rozbłyskujące w oczach przycupniętego na poboczu burego kota. Na budowniczym dróg wydarzenie to zrobiło tak duże wrażenie, ze zainspirowało go ono do wynalezienia odblaskowych sygnalizatorów spotykanych dziś na drogach i autostradach całego świata, które na pamiątkę wydarzenia noszą dziś nazwę kocie oczy.

Predyspozycję do zostania wynalazcą mają także osoby, które można by określić mianem rannych ptaszków. Jak wielkie znaczenie w przypadku naukowców i badaczy ma wczesne wstawanie przekonał się na własnej skórze niejaki Elisha Grey. Kiedy po latach pracy nad swym wynalazkiem zdecydował się wreszcie na jego opatentowanie, dziarskim krokiem udał się do Urzędu Patentowego, którego urzędnicy nadawali wynalazcom tytuł prawny do stworzonych przez nich urządzeń. Zdziwienie Greya nie miało końca, gdy okazało się, że w nabyciu praw do wiekopomnego urządzenia, znanego dziś, jak telefon o dwie godziny wyprzedził go inny naukowiec pracujący nad wynalazkiem, nie kto inny, jak słynny dziś na całym świecie Aleksander Graham Bell. . Trudno dziś spekulować, z jakiego powodu Gray wyszedł tego dnia z domu tak późno. Być może poprzedniego wieczora nie mógł zasnąć z podekscytowania, być może rankiem przeglądał jeszcze swoją dokumentacje, chcąc nabrać pewności, że niczego nie pominął. Faktem jest jednak, że do Urzędu Patentowego, gdzie miał zamiar zgłosić swój projekt telefonu, dotarł mniej więcej dwie godziny później, niż jego konkurent Aleksander Graham Bell, grzebiąc na dobre swe szanse na wieczną sławę i majątek. Ten amerykański inżynier elektryk na własnej skórze przekonał się, jak prawdziwe może okazać się przysłowie, że „kto późno przychodzi, ten sam sobie szkodzi.”

Jak się okazuję duże szanse na sukces w dziedzinie wynalazczości mają także osoby, które nie są nadmiernie przywiązane do swego kawalerskiego, czy też panieńskiego stanu. Posiadanie żony może okazać się kluczowym elementem na drodze do sukcesu. Potwierdza to z całą pewnością historia Benza, który popularność swojego wynalazku, czyli samochodu zawdzięcza właśnie swej drugiej połowicy…



Foto: Pixabay

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skąd się wzięły skarpety?

Sprawdzają się doskonale w roli darmowego konta oszczędnościowego, najlepiej prezentują się jednak w parze, a od ich nazwy swe przezwisko wzięła gwiazda polskiej motoryzacji, legendarna Syrena. Skarpety, bo o nich mowa, od stuleci dbają o rozwój naszej życiowej stopy. 

Koło - wynalazek, który kręci wszystkich

Powiadają, że „fortuna kołem się toczy”. Jednak, by to koło   mogło nabrać prawdziwego rozpędu potrzeba było ładnych kilku wieków. 

Rower - wynalazek, który poruszył świat

Jeden z najbardziej ekologicznych środków lokomocji jaki poznał świat.